Do wynajęcia.

Dawno już, bardzo dawno Kraków nie widział tabliczek z napisem: „Do wynajęcia''.  Zniknęły one z końcem wojny, aby pojawić się dopiero w ostatnich kryzysowych miesiącach. Doszło do "tego, że kto ma mieszkanie do wynajęcia, już nie robi z tego tajemnicy. Jakżeż inaczej było przed kilku laty... Gdym poszukiwał mieszkania, jeden z moich znajomych oświadczył mi szeptem:

- Wie pan, jest mieszkanie do wynajęcia w okolicy plant... Na jakiej ulicy, nie chciał mi zawierzać. Tajemnice tę dopiero wówczas odsłaniano, gdy dany osobnik już na wpół podpisał kontrakt, zgodził się na wszystkie warunki i szykany i uiścił... wpisowe. Dowiadywał się wtedy, że mieszkanie jest pod Salwatorem. Bo przecież to też jest okolica plant; chociaż nieco dalej.

Dzisiaj, idziesz obywatelu ulicą i uderza cię w oczy wielkie zawiadomienie, że mieszkanie, czy lokal sklepowy jest do wynajęcia. Tak zupełnie bez fasonu, bez pośredników, bez tajemniczych szeptów. Czy to możliwe? I to wcale nie chodzi o mieszkania w nowych domach z wygórowanymi czynszami. Są to lokale w poczciwych starych ruderach przedwojennych... Musiało już bardzo dokuczyć kamienicznikom, jeżeli aż zgodzili się porzucić spiskowanie i wszelkie konszachty i puścić się na fair play.

Oglądnąłem sobie kilka takich mieszkań ! porozmawiałem z właścicielami. Przekonałem się, że nie jest to wszystko jeszcze całkiem przedwojenne. Jeden właściciel domaga się, żeby mu zapłacić 200 zł. za wstawione szyby w oknach i 400 za reperację pieców. Inny za 4-pokojowe mieszkanie stawia zupełnie bez' zająknienia żądanie: 400 zł. Czuję, że można by się potargować. Nie mówi o dolarach, odstępnym, o 3 letnim czynszu... Maść borowa, nie gospodarz i do rany przyłóż. Ale kto ma dziś 400 złotych.?.„ Każdy najchętniej wynająłby swoje własne mieszkanie, albo przynajmniej jeden pokój, wprawdzie przechodni, ale za to z usługą i Wiktem, lub nawet sympatyczną Wikcią (?). To też wystawy sklepów są oblepione kartkami, oferującym pokoje do wynajęcia. Kupcy przypuszczają, iż ktoś czytając te bezpłatne anonse, rzuci przytem okiem na towar, a nuż się złakomi.„

Szczególnie wiele mieszkań Jest na peryferiach miasta. Tam można zdobyć 3 pokoje z kuchnią już za 150 zł. Ale kto ma dzisiaj 150 tł. Kto w ogóle dzisiaj co ma?

t.

ILUSTROWANY KURIER CODZIENNY  nr 354 z dnia 23 grudnia 1931 r.